woda

Mój biegun cz.15 - Życiodajna woda, wdzięczność

Tadżykistan, z racji swojego położenia geograficznego, jest bardzo zasobny w wodę. Ponad 70% kraju to góry z najwyższym szczytem prawie 7500 metrów
nad poziomem morza. Topniejący śnieg zasila rzeki, które niosą wodę, zasilając dużą część Azji Środkowej, w tym graniczące z Tadżykistanem kraje sąsiednie.
Według obliczeń specjalistów, ogromny potencjał hydroenergetyczny, póki co wykorzystywany jest tylko w kilku procentach. Woda jest w sercu wielu mieszkańców, stanowiąc źródło życia, gwarantując uprawy rolnicze, reguluje klimat i stanowi dużą kartę przetargową, co w przyszłości może okazać się
„złotem” kraju. 

Przemierzając kraj, aby lepiej zrozumieć jego historię, kulturę, obyczaje oraz przyjrzeć się tożsamości mieszkańców, spotkałem wielu wspaniałych ludzi.
Jednym z nich był, bardzo ciekawy człowiek ze świata kultury – Tolik. Współtwórca filmu z 2014 roku „Praying through water„. Jest to piękny, mistyczny dokument o starej tradycji, ludzi gór. Mieszkających na terenie Górskobadachszańskiego Obwodu Autonomicznego, na terenie tadżyckiego Pamiru – zwanego
 „Dachem świata”.

Film ukazuje z bliska ludzi, którym woda, pory roku i siły natury nadają rytm życia. Woda towarzyszy od narodzin do śmierci człowieka. W filmie możemy  zobaczyć kilka lokalnych tradycji, więź jaka łączy mieszkańców jednej z górskich wiosek oraz poznać niesamowitą historię o szacunku, ofiarowywaniu, pokorze
i współistnieniu z naturą. Zapraszam do obejrzenia dokumentu, aby poznać historię 4 aniołów wysłanych na ziemię. 

Dla przypomnienia kontekstu, na początku XX wieku, Tadżykistan dostał się w strefę wpływu Związku Radzieckiego. Po II Wojnie Światowej, niestety ZSRR tylko eksploatował, kompletnie nie inwestując w rozwój kraju. W chwili rozpadu Związku Radzieckiego, Tadżykistan ogłosił niepodległość. Szybko jednak doszło do wyniszczającej wojny domowej, prowokowanej przez radykalnych islamistów, chcących utworzyć kalifat w całej Centralnej Azji. W 1997 roku wojna dobiegła końca.
W jej wyniku doszło do całkowitego upadku gospodarczego kraju. Kolejne wydarzenia okazały się paradoksalnie pomocne. W wyniku wybuchu wojny w Afganistanie, amerykanie, którzy stworzyli bazę wojskową i zaplecze w Tadżykistanie, przekazali dużą kwotę w ramach inwestycji przy okazji umarzając dużą część długu.
Swoje wpływy umocniła również Rosja, tworząc swoją bazę wojskową. Sytuacja ta pozwoliła na lekkie zreperowanie sytuacji ekonomicznej. 

Zdecydowana większość kraju to tereny rolnicze. W wyniku upadku pozostałych po ZSRR dużych gospodarstw rolniczych, dzisiaj uprawą zajmują się mieszkańcy,
z których większość ma w dzierżawie niewielki obszar ziemi. Bez maszyn rolniczych, używając własnej siły mięśni oraz prostych narzędzi, uprawiają oni warzywa, owoce, które stanowią główne źródło spożywanych posiłków. Niektórzy hodują kilka krów, owce i barany. Wszyscy wypiekają pieczywo, a zwłaszcza „lepioszki” – płaskie, okrągłe bułki, stanowiące główny produkt konsumowany we wszystkich rodzinach. Mieszkają w domach z gliny, bez elektryczności, za wyjątkiem terenów w pobliżu większych miast, gdzie prąd jest włączany na kilka godzin rano i wieczorem. Część mieszkańców zajmuje się rękodziełem, niektórzy mają więcej owiec w hodowli,
albo większe areały ziemi, które pozwalają im sprzedawać nadwyżki – uzupełniając domowy budżet. Mieszkańcy wsi, żyją bardzo skromnie, dzieci często nie chodzą
do szkoły, gdyż pomagają rodzicom przy uprawie, hodowli czy sprzedaży. Są połączeni i zależni od otaczającej ich natury. Czas wyznacza wschód i zachód słońca. 

Część informacji o kraju oraz kilka odwiedzonych miejsc zawdzięczam Karolinie. Młodej Polce, którą poznałem przypadkowo w Dushanbe.
Mieszkała ona w Tadżykistanie i jak sama mówiła o sobie, jest zakochana w Centralnej Azji. 

W związku ze słabą sytuacja ekonomiczną i bardzo wysokim bezrobociem, ponad 2 miliony mężczyzn z 7 milionowego kraju, pracuje w Rosji.
Część zarobionych pieniędzy jest transferowana do kraju, co pomaga w utrzymaniu pozostawionym rodzinom. W Tadżykistanie są wioski,
gdzie żyją same kobiety z dziećmi. Wiele z nich pozostawionych samych sobie. Małżeństwa w zdecydowanej większości są aranżowane, w bardzo młodym wieku.
Kobieta, kandydatka na żonę, często jest wybierana przez matkę przyszłego pana młodego. Według obowiązujących reguł religijnych, rozwód można uzyskać również wysyłając sms-a z decyzją. 

Nie wiem jaki procent kobiet jest rozwiedzionych, ale wydaje się, że zdecydowana większość. Nie według norm prawnych, ale według obowiązującej religii, mężczyzna ma prawo do 4 żon. Przy czym każdej z nich, powinien zapewnić ten sam standard życia. Starsze pokolenie tłumaczyło mi, że poligamia, jest następstwem wojen. Kiedy to owdowiałe, w wyniku straty poległego męża kobiety, zostawały bez środków do życia. Dla kobiet decydujących się być kolejną żoną to czasami konieczność, czasami świadomy wybór, a czasami forma umowy „biznesowej”. 

Jak w każdym kraju, również i tutaj jest część bardzo bogatych ludzi. Wprawdzie nie jest to znacząca grupa, a i klasa średnia nie jest zbyt liczna. 
W bogatych rodzinach, wesela są organizowane z dużym przepychem. Panna młoda, przebiera się kilka razy w czasie uroczystości. Goście przy stolikach siedzą
z zachowaniem podziału na kobiety i mężczyzn. Tak samo tańce odbywają się oddzielnie. Bardzo duże znaczenie w choreografiach odgrywają ręce,
które wykonują bardzo widoczne, płynne ruchy. Sylwetki tancerek jak i tancerzy są bardzo eksponowane. Alkohol występuje, ale raczej w małych ilościach.
Bardzo charakterystyczny jest dźwięk, wydobywający się z trąb, na których muzycy oznajmiają gościom o zbliżającej się parze młodej. 
Aby nie widać było mocnych podziałów społecznych, władze wprowadziły limit – maksymalnie 150 gości oraz czas trwania przyjęcia do 4 godzin.
Oprócz ceremonii głównej, o poranku odbywa się przyjęcie dla mężczyzn, na którym serwowany jest tradycyjny „plow” tadżycki.
Oddzielnie urządzane jest również przyjęcie dla kobiet. 

Bardzo ważnym świętem narodowym jest „Navruz”. Nowy rok obchodzony w czasie wiosennej równonocy. Temperatury, zależnie od miejsca sięgają do ponad 20 stopni. Z reguły, ustawowo wprowadza się 3 do 4 dni wolnego. W tym czasie mieszkańcy, przywdziewają odświętne ubrania, nierzadko stroje narodowe.
Odwiedzają się wzajemnie, ucztują, spożywają posiłki, rozmawiają. W parkach i na skwerach widać mnóstwo spacerujących. Co niektórzy udają się za miasto,
zwiedzają okolice. W powietrzu czuć prawdziwą wiosnę. Ludzie i przyroda budzą się po zimie. 

Bardzo ważnym ważnym świętem dla muzułmanów jest „Ramadan”. Podczas 30 dni jego trwania, od świtu do zachodu słońca, nie wolno spożywać posiłków,
pić napojów, należy stronić od uciech cielesnych, wyrządzania zła czy kłamstwa. Zwyczaj nakazuje nakarmić przynajmniej jedną osobę, które potrzebuje wsparcia.
Zakazy nie obejmują niektórych osób, w tym kobiet w ciąży, lub osób podróżujących po za granicę. Tradycyjnie spożywany jest wieczorny posiłek po zachodzie słońca zwany „iftar”, niektórzy budzą się przed wschodem słońca, aby zjeść posiłek zwany „suhur”. Ulice miejscowości po zakończeniu „iftaru”, aż do północy zapełniają
się spacerującymi radosnymi ludźmi. W tym czasie warto przeorganizować pracę, moi współpracownicy funkcjonowali w miarę aktywnie do godzin południowych.
Jednak głód i pragnienie w godzinach popołudniowych, znacząco utrudniał zwyczajowe funkcjonowanie. Koniec Ramadanu – Id al Fitr, to wielkie święto i wielka uczta.
W każdym domu przygotowywane są liczne potrawy, napoje, słodycze. Drzwi są otwarte na oścież, sąsiedzi, rodzina odwiedzają się, obdarowują prezentami, radują, świętują, solidaryzują się, dziękują, modląc się i wspólnie biesiadując. 

Z punktu widzenia religii muzułmańskiej, najważniejszym świętem jest „Kurban Bajram” – święto ofiarowywania. To upamiętnienie ofiary i posłuszeństwa.
Święto jest połączone z okresem kiedy odbywa się pielgrzymka do Mekki. W rodzinach składa się ofiarę z rytualnie zabitej owcy lub barana. Atmosferze święta towarzyszy wybaczanie, pomoc biedniejszym, solidarność wspólnotowa oraz wiele akcji charytatywnych, odpuszczanie winy i grzechów. 

Pozostałością po czasach republiki ZSRR, jest święto 8 marca. Mężczyźni hojnie obdarowywują kobiety kwiatami i prezentami. Wyprawiane są przyjęcia i bankiety często z bogatymi programami artystycznymi. Również w strukturach zawodowych, panowie kupują kwiaty i różne prezenty dla swoich koleżanek.
Ustawowo 8 marca – jest dniem wolnym od pracy. 

Dużym zaskoczeniem był dla mnie fakt iż, w grudniu pojawiały się w sprzedaży choinki i tradycyjne ozdoby, jakie w Europie można zobaczyć przy okazji
Świąt Bożego Narodzenia. Dekorowane są witryny sklepów, pojawiają się produkty w świątecznych opakowaniach. Na głównym placu w stolicy, również pojawia się duża przyozdobiona choinka. Kulminacyjnym momentem tego święta jest wieczór 31 grudnia i powitanie nowego roku. Władze organizuję pokaz sztucznych ogni. 
W Rosji praktycznie do połowy stycznia życie spowalnia. W Tadżykistanie trwa tu kilka dni, aczkolwiek pierwsza połowa stycznia, jest mało efektywnym okresem
w sensie zawodowym. 

Dla mieszkańców, bardzo istotne są urodziny. Prezenty, kwiaty, przyjęcia. Również na gruncie zawodowym, mocno i wyraźnie obchodzi się te jubileusze.
Koliduje to trochę z organizacją pracy, jednak dla mieszkańców stanowi żelazny element obyczajowy, który należy uszanować. 

Spędzanie czasu w gronie rodzinnym oraz ze znajomymi, jest mocno widoczne w codziennym życiu. Wspólne biesiady są bardzo popularne. Wielokrotnie, musiałem przekładać spotkania biznesowe. Uczestnictwo w ceremonii czy jubileuszu, ma rangę wyższą niż obowiązki zawodowe. Co ważne, uroczystości są często planowane
w ostatniej chwili. Musiałem, więc nauczyć się dużej elastyczności w planowaniu. 

Poznanie lokalnych tradycji i obyczajów, pomogło mi w lepszym zrozumieniu mieszkańców. Z większą świadomością, patrzyłem na sprawy ważne dla moich współpracowników i kontrahentów. Mogłem zaplanować organizację pracy, wypracowując kompromisy. Mogłem być świadomie bardziej elastyczny.
Poszerzyłem swoje horyzonty, rozumiejąc i akceptując. Ta umiejętność, nad którą pracuję do dzisiaj oraz nowe doświadczenia, były bardzo pomocne podczas
kolejnych projektów w innych krajach. 

Mój biegun cz.16 – Negocjacje wstępne 

Mój biegun cz.14 – wiara i niezłomność

Zostaw swoje dane, a odezwę się

×

Dzień dobry,
Proszę o kontakt w wiadomości WhatsApp, lub mailem na tomasz.rudnicki@coachmentor.pl

× Kontakt WhatsApp lub e-mail